„Zamiast dziecięcych ubranek maleńka trumna”. Czy chciałaby pani tego? Płocczanki pytają działaczkę PiS

image_pdfimage_print

„Czy może Pani przedstawić swoje stanowisko w sprawie przedmiotowego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego? Czy wyobraża sobie Pani, co będzie czuła kobieta, która przez dziewięć miesięcy nosi pod sercem dziecko i żyje ze świadomością, że jej dziecko po porodzie nie przeżyje? Czy chciałaby Pani być w takiej sytuacji lub mieć przyjaciółkę, która zamiast ubranek, łóżeczka, kosmetyków do pielęgnacji będzie w trakcie ciąży wybierała maleńką trumnę dla nienarodzonego dziecka? – to kilka pytań z listu płockich działaczek Strajku Kobiet w Płocku, który skierowały do przewodniczącej klubu Prawa i Sprawiedliwości w Płocku, Wioletty Kulpy.

List w całości odczytano także dziennikarzom płockich mediów podczas dzisiejszej konferencji prasowej. Dziś również na godz. 18:30 przewidziano „spacer” po ulicach Płocka, a jednym z przystanków na trasie marszu ma się znaleźć dom płockiej radnej i działaczki PiS – Wioletty Kulpy.

Niestety kilka godzin po konferencji prasowej organizatorki dzisiejszego protestu: Dominika Szymańska oraz Agnieszka Półbratek należące do grupy „PŁOCK MA MOC” otrzymały informacje, że właśnie… skierowano je na kwarantannę. Z tego też względu nie mogą wziąć udziału w proteście, o czym poinformowały w grupie na Facebooku „Płock ma Moc”.

Kochani, mamy do przekazania smutną wiadomość. Dziś, tuż po godzinie 15 dostałyśmy informacje, że zostałyśmy skierowane na kwarantannę. Czy to przypadek? Tego nie wiemy…

Jednak czując odpowiedzialność za nas wszystkich uczestniczących w spacerach, musimy odwołać dzisiejszy protest. Nieobecne nie jesteśmy w stanie zagwarantować, że przebieg spaceru będzie taki, jaki zapowiadaliśmy – pokojowy, kulturalny i z założenia bezpieczny. Tym bardziej że dziś, po decyzji o kwarantannie, pojawiło się wiele obaw, czy na nasze dzisiejsze spotkanie nie zostały przygotowane jakieś prowokacje.

Oczywiście jeśli płocczanie dziś jednak się zbiorą, to będziemy z Wami duchem. Nie składamy parasolek! Jednocześnie zapewniamy, że w dalszym ciągu nie zmieniamy zdania. Nadal będziemy walczyć o prawa kobiet! Mamy również nadzieję, że Pani Wioletta Kulpa odpowie na nasz list otwarty i ustosunkuje się do poruszonych w nim problemów kobiet” – czytamy w oświadczeniu w mediach społecznościowych.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej, która odbyła się w godzinach porannych przed biurem Prawa i Sprawiedliwości w Płocku, młode kobiety odczytały list, na który jeszcze nie otrzymały odpowiedzi od adresatki, ale mają nadzieję, że jednak radna ustosunkuje się do pytań, które zadały.

List do Wioletty Kulpy cytujemy w całości:

„W czwartek 22 października zapadła kontrowersyjna decyzja Trybunału Konstytucyjnego, która prowadzi do zaostrzenia przepisów aborcyjnych. Trybunał orzekł, że zapis ustawy z 1993 roku dotyczący usuwania ciąży w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest sprzeczny z Konstytucją – w konsekwencji kobiety będą chodzącymi trumnami dla uszkodzonych płodów.

Emocje, które nam towarzyszą są trudne do opisania. Z jednej strony są to zaskoczenie, niedowierzanie, smutek, a z drugiej rozgoryczenie, bunt, wściekłość – z tego powodu, że traktuje się nas, kobiety przedmiotowo, odbierając nam prawo do decydowania o swoim zdrowiu i życiu. W związku z powyższym prosimy o pomoc, bo kto inny zrozumie nas lepiej, jeżeli nie druga kobieta?

Jako przedstawicielki kobiecej społeczności PŁOCK MA MOC pytamy:
1. Czy może Pani przedstawić swoje stanowisko w sprawie przedmiotowego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego?
2. Czy wyobraża sobie Pani, co będzie czuła kobieta, która przez dziewięć miesięcy nosi pod sercem dziecko i żyje ze świadomością, że jej dziecko po porodzie nie przeżyje?
3. Czy chciałaby Pani być w takie sytuacji lub mieć przyjaciółkę, która zamiast ubranek, łóżeczka, kosmetyków do pielęgnacji będzie w trakcie ciąży wybierała maleńką trumnę dla nienarodzonego dziecka? Czy to nie będzie Pani zdaniem piekło dla kobiet?
4. Co Pani zdaniem my kobiety powinnyśmy zrobić w takiej sytuacji? Czy mamy bronić swoich praw, czy siedzieć cicho i godzić się na uprzedmiotowienie kobiet?

Fot. Archiwum Dziennika Płockiego – Dawid Kalinowski.