Ulicami Płocka przeszedł „Marsz o wolność”. W geście protestu wszyscy szli bez maseczek [FOTO]

image_pdfimage_print

Nie wierzą w pandemię i nie zgadzają się z obostrzeniami, które obowiązują w naszym kraju. Twierdzą, że nieuzasadnione jest generowanie paniki i strachu oraz ograniczanie praw obywatelskich przez rządzących. Wiele też zarzucają mediom, które – według środowiska – manipulują opinią społeczną. Protestują przeciwko obostrzeniem. Mowa o zwolennikach teorii kwestionującej pandemię koronawirusa.

Dziś w Płocku odbył się „Marsz o wolność”. Pokojowe manifestacje zorganizowano w kilkudziesięciu miastach Polski. W naszym mieście uczestnicy zgromadzili się na Starym Rynku. Wszyscy, którzy brali udział w marszu, na znak protestu nie mieli maseczek. Uczestnicy zgromadzenia przeszli ulicami: Bielską, Królewiecką, Nowy Rynek, aby zakończyć na parkingu przed Teatrem. Warto dodać, że wśród protestujących były osoby starsze, w wieku średnim, młodzież oraz rodzice z dziećmi. Marsz „prowadził” samochód, który ciągnął platformę z napisem „Zakończyć pandemię”.

Nie zabrakło też policji. – Działacie w ramach ustawy o Policji. Musicie przestrzegać prawa, tak my, jak i wy. Panowie znacie prawo, my też znamy prawo – prowadzący zwracał się do policjantów. – Nie bójcie się, żadne mandaty, żadne kary administracyjne. Wszystkie kary administracyjne są bezprawne. Nie należy tego przyjmować – zwrócił się do uczestników zgromadzenia. – Mandaty – nikt nie może ich nakładać na podstawie artykułu 54 Kodeksu Wykroczeń, to jest artykuł z jakiego nie można nas skazywać za brak maseczki – kontynuował. – Maseczki to bzdura – nie dajcie się zwariować – mężczyzna nie ukrywał emocji. Nadmienił, że maseczki są synonimem niewolnictwa.

– My nie chcemy żadnych zadym – podkreślił. – Chcemy rozwiązania pokojowego i powiedzenia, co jest prawdą. A pandemia jest jednym wielkim kłamstwem – mówił przez megafon. – Rząd zakłamania nam to funduje. Mam nadzieję, że historia ich rozliczy (…). Panowie policjanci wam też zabiorą emerytury, bo powiedzą, że służyliście zbrodniczemu systemowi – tłumaczył. – Nie ma podstawy prawnej, aby nas karać. Komuna wróciła! – stwierdził. Część uczestników podchwyciła słowo „komuna” i odśpiewano gremialnie – „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”.

– Kilkadziesiąt osób – uczestników zgromadzenia – zostało wylegitymowanych już przed rozpoczęciem zgromadzenia z uwagi na niestosowanie się do obowiązku zakrywania ust i nosa – informuje nas Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku. – Część osób została ukarana mandatami karnymi, natomiast wobec pozostałych osób zostanie skierowany wniosek do sądu o ukaranie – dodaje. – Szacunkowa liczba uczestników to ok. 100 osób. Nikt nie został zatrzymany.

Ogólnopolska manifestacja „Zakończyć pandemię” odbędzie się w Warszawie 24 października. Na protest już dziś zapraszał prowadzący płockie zgromadzenie.

Fot. StopCovid Płock oraz Krzysztof Wiśniewski.