Nagranie z płockiego SOR wywołało lawinę krytyki. Szpital: Nagranie nie przedstawia całej prawdy

image_pdfimage_print

Filmik robi szokujące wrażenie. Po szpitalnym korytarzu porusza się mężczyzna na kolanach. Z jego ust padają niecenzuralne słowa w kierunku personelu medycznego. Kobieta nagrywająca mężczyznę, wyjaśnia, że „pacjent wychodzi ze szpitala z rwą kulszową.” Tak pacjenta miał potraktować personel szpitala. Placówka ma jednak zupełnie inne zdanie na temat całego zajścia.

Nagranie trafiło do sieci w piątek, 28 sierpnia, natychmiast wywołało prawdziwą lawinę komentarzy i reakcji. Na szpitalu i personelu komentujący nie pozostawili suchej nitki. W związku z zaistniałą sytuacją Wojewódzki Szpital Zespolony im. Marcina Kacprzaka w Płocku wydał oświadczenie, które cytujemy w całości:

„W związku z sytuacją, która została zarejestrowana na terenie Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku i opublikowana w serwisie Facebook w dniu 28.08.2020r. informuję, że dokonano analizy ww. materiału, zapisu z kamer monitoringu Szpitala oraz w trybie pilnym przeprowadzono rozmowy z personelem pełniącym dyżur w chwili wystąpienia zdarzenia. Stwierdzono, że opublikowany fragment nagrania nie przedstawia prawdy o całości zdarzenia. Zarzut nieudzielenia pomocy jest bezpodstawny.

Pacjenta zbadano, wykonano diagnostykę, wdrożono leczenie oraz wydano dalsze zalecenia. Pacjent ze strefy „czerwonej” SOR wyszedł o własnych siłach w pozycji stojącej. Po krótkim pobycie w poczekalni SOR przyjął pozycję „na czworakach” i udał się w stronę wyjścia, wcześniej wyrzucając posiadaną dokumentację medyczną. Po zaistniałym incydencie oraz z uwagi na stan emocjonalny zaproponowano hospitalizację, na którą pacjent nie wyraził zgody.

W przypadku pojawienia się dalszych bezpodstawnych oskarżeń wobec Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku oraz personelu medycznego, zostaną podjęte stosowne kroki prawne w celu ochrony dobrego imienia Szpitala oraz zatrudnionego w nim personelu.”

Oświadczenie podpisał Stanisław Kwiatkowski, dyrektor szpitala.

Fot. Zrzut ekranu z filmiku.