Czy Jacek Kruszewski pozostanie na stanowisku? Kibice walczą. Prezes komentuje…

image_pdfimage_print

Już w najbliższy czwartek, czyli 30 lipca, kibice, sympatycy oraz fani prezesa Wisły Płock Jacka Kruszewskiego dowiedzą się, jakie zapadną decyzje. Zbierze się bowiem Rada Nadzorcza i Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy. Na spotkaniu odbędzie się głosowanie przyznaniem absolutorium zarządowi za dwa ostatnie lata. Wówczas też będzie wiadomo czy Jacek Kruszewski na stanowisku pozostanie na dłużej.

Kibice obawiają się, że ziści się czarny scenariusz, który zakłada, że szef Wisły będzie musiał odejść. Rozpoczęli akcję #MuremZaKruchym. Najpierw wydali oświadczenie popierające prezesa, a kilka dni temu na płockim ratuszu zawisł transparent.

W “Przeglądzie Sportowym” znajduje się obszerna wypowiedź Jacka Kruszewskiego, którą za portalem cytujemy w całości:

– Wsparcie tak wielu ludzi, które dostaję po ośmiu latach prezesury, jest największą nagrodą, jaką jako działacz mogłem dostać. Bardzo dziękuję kibicom i zapewniam ich, że będę pracował dla dobra klubu do ostatniego dnia. Jestem dumny z tego, jak dziś wygląda Wisła. Moja drużyna, co rok skazywana na pożarcie, wciąż gra w ekstraklasie, a funkcję obejmowałem, kiedy byliśmy w II lidze. Czuję się zwycięzcą, a co będzie dalej, to już nie zależy ode mnie – przyznaje Kruszewski, który funkcję sprawuje od 13 czerwca 2012 roku.

– Działacze, zawodnicy, prezesi, trenerzy odchodzą z klubów i przychodzą, to jest normalne. Ja jednak nie jestem zwykłym pracownikiem, bo byłem z Wisłą już długo przed tym, zanim znalazłem się w klubie. Tylko fani byli, są i będą, dlatego bardzo cenię ich zdanie. Przez lata często odpowiadałem im, jeżeli mieli do mnie pytania. Fatalne jest to, że takie rzeczy dzieją się w momencie, gdy ważą się losy nowej umowy z naszym sponsorem strategicznym czy kadry zespołu na przyszły sezon. Nie czekamy jednak z założonymi rękami. Jesteśmy już dogadani z kilkoma zawodnikami. Część z nich będzie z zagranicy i czekamy już tylko na badania, żeby ogłosić ich pozyskanie. Wydaje się, że dzięki szykowanym zmianom drużyna będzie lepsza – dodaje prezes.

– Ktokolwiek nim zostanie, zrobię wszystko, żeby drużyna i klub funkcjonowały najlepiej jak się da – mówi o ewentualnym następcy Jacek Kruszewski, cytowany przez Przegląd Sportowy. – Czekam na czwartkowe decyzje, ale jestem w pełnej gotowości do dalszej pracy. Od strony merytorycznej naprawdę nie mam sobie wiele do zarzucenia. Pomyłki oczywiście się zdarzały, ale w którym klubie nie mają miejsca? Uważam, że obecny zarząd wykonał w ostatnich latach znakomitą, niespotykaną w historii Wisły pracę.

Przed nami piąty sezon w elicie, rozpoczęła się budowa nowego stadionu, mieliśmy historyczne transfery z klubu, do pierwszej reprezentacji odszedł od nas trener Jerzy Brzęczek, jako sponsor wrócił PKN Orlen. W ostatnim sezonie, już za kadencji Radosława Sobolewskiego, była historyczna pozycja lidera i sześć wygranych z rzędu. Bardzo wiele poświęciłem Wiśle i trudno będzie mi to wszystko zostawić. Jestem do dyspozycji właściciela oraz rady nadzorczej i mam nadzieję, że decyzje i oceny będą sprawiedliwe, tak jak dotychczas – kończy prezes Wisły Płock.

Źródło: Przegląd Sportowy.