Kierowcy nic sobie nie robią z zakazów. Za to mają… blokady na kołach

image_pdfimage_print

Są miejsca newralgiczne w naszym mieście, gdzie kierowcy nic sobie nie robią z zakazów zatrzymywania i postoju – mówi Jolanta Głowacka, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Płocku. – W takich miejscach straż miejska regularnie prowadzić będzie akcję zakładania blokad – podkreśla.

Wyjaśnia, że problem dotyczy zazwyczaj punktów znajdujących się blisko przejść dla pieszych – samochody tak pozostawione ograniczają pole widzenia oraz ścieżek rowerowych, gdzie może dojść do kolizji jednośladu z autem. – Oczywiście nie tylko w takich miejscach będą zakładane blokady – dodaje.

Od 20 lutego strażnicy założyli 15 blokad. Blokady założone zostały m.in. na ulicach: Kazimierza Wielkiego, 3 Maja, Królewiackiej, Zacisze, Zduńskiej, Kaczmarskiego czy Jerozolimskiej. – Widok żółtych, metalowych urządzeń na kołach źle zaparkowanych pojazdów działa wychowawczo na pozostałych – uważa rzecznik prasowy strażników miejskich.

Przepisy dość jasno reguluję kwestię zakładania blokady na koła w przypadku nieprawidłowego parkowania.

– Pojazd może być unieruchomiony przez zastosowanie urządzenia do blokowania kół w przypadku pozostawienia go w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nieutrudniającego ruchu lub niezagrażającego bezpieczeństwu
– Pojazd unieruchamia Policja lub straż gminna (miejska)

– Urządzenie blokujące zakładane jest na przednie koło od strony kierowcy, a za wycieraczkę wkładana jest kartka z adresem i numerem kontaktowym, pod który należy zadzwonić w celu usunięcia blokady. Po zgłoszeniu na miejscu pojawi się patrol, który zdejmie blokadę – tłumaczy Głowacka. – Warto też wiedzieć, że zdjęcie blokady we własnym zakresie może być kosztowne. Uszkodzenie metalowego urządzenia wiąże się z konsekwencjami za zniszczenie mienia. Przywłaszczenie blokady oznacza skierowanie sprawy do sądu.

Wyjaśnia, że blokada nie stanowi dodatkowej sankcji. Nie oznacza zatem, że mandat za nieprawidłowe parkowanie po założeniu urządzenia blokującego będzie wyższy. W zależności od wykroczenia na kierowcę nakładany jest mandat karny w wysokości od 100 do 500 zł. W niektórych przypadkach założenie blokady może zakończyć się jedynie pouczeniem. Każde bowiem wykroczenie rozpatrywane jest indywidualne, biorąc pod uwagę okoliczności popełnionego czynu zabronionego. Oczywiście kierowca ma prawo do odmowy przyjęcia mandatu. Wówczas blokada zostanie zdemontowana, a sprawa trafi do sądu.

Fot. Straż Miejska Płock