Andrzej Nowakowski: Gdyby pan przyszedł porozmawiać o Płocku, a pan pyta o listę obecności

image_pdfimage_print

– Pan kłamie, albo ktoś wprowadził pana w błąd i kłamstwo pan powiela – w tak ostry sposób zaczął czwartkowe spotkanie z senatorem Markiem Martynowskim prezydent Płocka Andrzej Nowakowski.

Spotkanie senatora i prezydenta miasta spowodowane było wydarzeniami ze środy, kiedy to politycy Prawa i Sprawiedliwości – senator Marek Martynowski oraz radni Wioletta Kulpa i Tomasz Korga – przyszli do Urzędu Miasta, by skontrolować, jak ratusz pracuje. Senator miał przygotowaną listę pytań do prezydenta o wysokość nagród i premii urzędników, o ryczałty samochodowe pracowników samorządowych na wysokich stanowiskach, chciał również wykazu wyjazdów zagranicznych. Politycy PiS domagali się tego wykazu, twierdząc, że jest on niedostępny publicznie.

W środę w towarzystwie zaproszonych wcześniej dziennikarzy politycy przyszli do gabinetu prezydenta Andrzeja Nowakowskiego, ale tego ostatniego nie zastali, był na urlopie. Nowakowski – przez sekretarza miasta Krzysztofa Krakowskiego – zaprosił polityków na czwartek na spotkanie do ratusza. Ale zjawił się na nim już tylko senator Marek Martynowski.

– Przed kamerami TVP 3 mówił pan, że radni nie mieli możliwości zapoznania się z wykazem wyjazdów. Tymczasem radni zajmowali się tym na specjalnym posiedzeniu komisji i ten materiał otrzymali. Żałuję, że mnie nie było, bo bym wiele od razu wyjaśnił – mówił Andrzej Nowakowski. – Dość zabawna sytuacja. Gdyby pan przyszedł porozmawiać o Płocku, o pracach na obwodnicy, albo dlaczego nie jest pogłębiana Wisła, to bym zrozumiał. Są to poważne przedsięwzięcia. Tymczasem pan pyta o to, czy podpisuje listę obecności

Nowakowski przypomniał sytuację z Radomia, którym zarządza prezydent Radosław Witkowski z PO, i który otrzymał 93 mln zł na przebudowę ul. Wojska Polskiego i Żółkiewskiego dzięki lobbingowi wicemarszałka senatu z PiS Adama Bielana. – Może trzeba pogratulować zaradności prezydentowi Radomia? – bronił się Marek Martynowski. – Ale pogratulowałem prezydentowi. I dowiedziałem się, że otrzymał te pieniądze dzięki wicemarszałkowi Bielanowi – natychmiast odpowiedział włodarz Płocka. – Ale nie skarżę się, radzimy sobie. W tym roku w Płocku pozyskaliśmy już 220 mln zł unijnych dotacji, Radom pozyskał 60 mln zł – podkreślił Nowakowski.

Prezydent Płocka wręczył senatorowi Martynowskiemu kilka pism. Jedno dotyczyło wystąpienia do PKN o wyjaśnienie tego, dlaczego we wtorek Płock zalany został odorem dwutlenku siarki, który wydostał się z Orlenu. Przypomniał przy okazji, że do tej pory nie poznał treści raportu, który koncern musiał sporządzić po podobnym wydarzeniu w 2016 roku. – Może panu się uda otrzymać go choćby do wglądu, by móc uspokoić płocczan, że nic im nie grozi – powiedział prezydent.

Inne pismo mówiło m.in. o tym, że Płock po raz pierwszy – mimo olbrzymiego doświadczenia w tej kwestii – nie otrzymał dotacji z programu wsparcia dróg lokalnych, czyli kiedyś tzw. schetynówek. Szukał finansowego wsparcia dla przebudowy ul. Maszewskiej (koszt – 5 mln zł, wnioskowane dofinansowanie – 2,9 mln zł) oraz ulicy Granicznej i ulicy Wesołej (koszt – 13 mln zł, wnioskowane dofinansowanie – 5 mln zł). W piśmie tym prezydent Płocka pytał też o budowę linii kolejowej z Płocka do Modlina. Na spotkaniu Andrzej Nowakowski również zapytał Martynowskiego: – Pamięta pan swoją pierwszą obietnicę wyborczą? – Linia kolejowa Płock-Modlin, okazało się, że nie jest to takie proste – przyznał szczerze senator.

Polityk PiS podczas czwartkowego spotkania bronił się, że lobbował za inwestycjami, które w sektor petrochemiczny zapowiedział PKN Orlen. I że będą to inwestycje za 8 mld zł w ciągu pięciu lat. – Wie pan, ile PKN inwestował w czasie ośmiu lat rządów Platformy Obywatelskiej? Pięć mld zł rocznie. A pan teraz mówi, że sukcesem jest inwestowanie przez Orlen 1,5 mld rocznie? – odpowiadał Andrzej Nowakowski.

Już po konferencji senator Martynowski skomentował w kierunku dziennikarzy dyskusję z prezydentem Płocka jako „odbijanie piłeczki” po tym, jakie pytania zadał Andrzejowi Nowakowskiemu dzień wcześniej. Prezydent natomiast przypomniał jeszcze, że kiedy Płockiem zarządzał poprzednik z PiS, a Nowakowski był posłem PO, zdobył 5 mln zł dofinansowania z Totalizatora Sportowego na budowę Orlen Areny.