„Przejścia dla pieszych”, których według prawa nie ma. Czy być powinny?

image_pdfimage_print

Przejścia dla pieszych wydają się ostatnio wypadkową zmorą. W krótkim czasie na ulicach Płocka doszło do kilku niebezpiecznych zdarzeń, gdzie piesi praktycznie nie mieli szans w starciu z samochodem. I to właśnie oni stają się ofiarami. Z mniejszymi lub większymi urazami trafiają do szpitala.

Pewnych zdarzeń można uniknąć, co zasygnalizował nam w e-mailu płocczanin zatroskany o zdrowie i życie mieszkańców Płocka. Zwrócił uwagę na „przejścia dla pieszych” przy ulicy Dworcowej. – Sprawa dotyczy czterech przejść, które wedle istniejących przepisów przejściami nie są. Chodzi o przejście przy „Nowatorze”, na skrzyżowaniu z ulicą Lasockiego przy restauracji „Marmaris kebab” i wlocie ulicy Reja w ulicę Dworcową – wymienia Paweł Ogieniewski, mieszkaniec osiedla Dworcowa.

Wzdłuż ul. Dworcowej po obu stronach biegnie chodnik, który łączą przeprawy przez ulice dojazdowe.  – W żaden sposób nie można nazwać ich przejściami dla pieszych – podkreśla nasz czytelnik. – Pomimo występującego w tych miejscach dużego ruchu, nie ma na nich żadnych oznaczeń mówiących o tym, że w tym miejscu mogą przechodzić piesi. Brakuje oznakowania pionowego dla kierowców i poziomego dla pieszych. W zamian widnieją linie podwójne ciągłe w tych miejscach. Pieszy wchodząc na jezdnię, dopuszcza się wtargnięcia na nią i przekraczania jej w miejscu niedozwolonym. Kierowca nie ma obowiązku przepuszczenia w tym miejscu pieszego – zwraca uwagę pan Paweł.

– Przecież to jest „chore”. Niejednokrotnie byłem świadkiem cudem unikniętego potrącenia i wymiany niecenzuralnych słów między kierowcami i pieszymi – nie ukrywa oburzenia.

Według płocczanina mistrzostwem świata jest przeprawa przy restauracji „Marmaris kebab”. – Tu panuje totalne „bezkrólewie”. Chcąc przejść w tym miejscu trzeba się wykazać nie lada sprytem, lawirując miedzy zaparkowanymi samochodami. Aż cud, że w wymienionych przeze mnie miejscach nie doszło jeszcze do poważnego wypadku – czytamy w e-mailu. Czytelnik oznajmia jednocześnie, że podobno ten problem był już zgłaszany, jednak nikt sprawą się nie zainteresował.

Co na to prawo i urzędnicy?

Czytelnik poruszył dwa tematy – kwestię oznakowania przejść dla pieszych i kwestię łamania przepisów w związku z niewłaściwym parkowaniem. – Nie ulega wątpliwości fakt, nieprzestrzegania przepisów przez kierujących pojazdami, którzy parkują w miejscu do tego niedozwolonym. Pomimo istniejącego oznakowania, dochodzi tam często do ich nagannego zachowania i z tą sprawą płocczanin winien zgłosić się bezpośrednio do służb porządkowych (Straż Miejska, Policja) – wyjaśnia nam Konrad Kozłowski z biura prasowego ratusza.

– W sprawie przejść dla pieszych wyjaśniam, że zgodnie  z zapisami Rozporządzenia DZ.U.2003.220.2181 z późniejszymi zmianami :

„Przejścia w miastach należy wyznaczać w zasadzie tylko przez ulice układu podstawowego uznane za trasy z pierwszeństwem; przez pozostałe ulice dopuszcza się wyznaczanie przejść w rejonach szkół i innych obiektów, do których uczęszczają dzieci, lub zakładów przemysłowych, gdzie występuje duża koncentracja ruchu pieszych”.

Zgodnie z zapisami art. 12 ustawy Prawo o ruchu drogowym – „Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni”.

Reasumując powyższe – nie ma takiego przepisu, który narzuca obowiązek wyznaczenia przejść w miejscach wskazanych przez mieszkańca Płocka. Zarówno kierowcy jak i piesi mają obowiązek stosowania się do ogólnych przepisów ruchu drogowego. Wyjaśniam także, że zarówno na ul. Dworcowej oraz ul. Chopina w bezpośrednim sąsiedztwie Szkoły Podstawowej nr 21 im. Fryderyka Chopina przejścia dla pieszych są wyposażone w urządzenia zwiększające bezpieczeństwo ruchu drogowego:

– ul. Dworcowa – są zamontowane nad przejściami dla pieszych prześwietlane kasetony ze znakiem D6, wyposażone w oprawę doświetlającą przejście (ze źródłem metalohalogenkowym o mocy 250 W) oraz ostrzegawcze pulsatory diodowe LED dla każdego kierunku ruchu – z zasilaniem buforowym (umożliwiającym ich całodobowe funkcjonowanie). Doświetlenie jest umieszczone na maszcie wysięgnikowym rurowym, z fundamentem betonowym i jest zasilane elektroenergetycznym przyłączem kablowym 0,4 kV.

– ul. Chopina – przejście dla pieszych jest wyposażone w sygnalizację świetlną wzbudzaną przez pieszych, dzięki zmianie stałej organizacji ruchu zostały wydzielone dodatkowe pasy do lewoskrętów, wzdłuż chodnika zostały zamontowane bariery ochronne, uniemożliwiające także parkowanie niezgodne z przepisami oraz został wybudowany na terenie SP21 dodatkowy parking z którego korzystają rodzice przywożący i odwożący dzieci do szkoły.  

Problem zatem prosty nie jest, jednak przepisy jasno go określają. A wniosek nasuwa się sam, tak piesi jak i kierowcy muszą uważać czy to na ulicy Dworcowej, czy na każdej innej – przepisy dotyczą nas wszystkich. Zatem 10 razy się rozejrzeć, zdjąć nogę z gazu i na pewno w takich miejscach mieć ograniczone zaufanie do użytkowników ruchu drogowego.