Batoniki gwiazdami na…Sesji Rady Miasta Płocka. Budżet zatwierdzony

image_pdfimage_print

To była XIV, ostatnia Sesja rady miasta Płocka w mijającym roku. We wtorek, 29 grudnia miejscy radni podjęli decyzję w sprawie budżetu miasta na rok 2016. Podczas sesji było wielu mówców jedni chwalili, inni ganili. Jednak w rezultacie budżet  został przegłosowany na tak. Za jego przyjęciem głosowało 15 radnych, natomiast przeciwko było 10. Ale zanim doszło do głosowania….

Na początku Sesji wręczono dwa medale. Pierwszy dla Jacka Kozłowskiego byłego wojewody mazowieckiego, drugi dla Jana Piątkowskiego. Jacek Kozłowski odebrał z rąk prezydenta Płocka medal Laude Probus. – To właśnie były wojewoda, złamał monopol na korzystanie z funduszu województw. Był prawdziwym ambasadorem Płocka – uzasadniał prezydent.

Dodamy, że dzięki Jackowi Kozłowskiemu udało się zdobyć fundusze na pogłębienie Wisły, zabezpieczenie wałów wiślanych oraz zabezpieczyć płocką skarpę. Odznaczony bardzo dziękował za szczególne wyróżnienie, a także przy okazji chwalił nasze miasto.

Następnie Złoty Medal Za Zasługi Dla Obronności Kraju odebrał Jan Piątkowski. Po tych miłych akcentach, przyszedł czas na dyskusję o budżecie miasta na rok 2016, która już tak miła nie była. Chociaż radni podczas emocjonalnych wystąpień wręczali sobie…batoniki z popularnych reklam. I mogłoby to się wydawać miłymi gestami, jednak słodko nie było…

Podsumowanie i dalsze plany

Po odczytaniu opinii WPF i projektu na 2016 rok. Głos zabrał prezydent Andrzej Nowakowski, który nawiązał do sukcesów jego pierwszej kadencji. Potem wymienił inwestycje z ostatniego roku urzędowania. – W ciągu ostatniego roku oddaliśmy dworzec, otworzyliśmy alejki spacerowe nad Wisłą na umocnionej skarpie, a dzieci przeprowadziły się do nowoczesnej szkoły przy ulicy Słonecznej. Ponadto oddaliśmy wyremontowaną ulicę Dobrzyńską, Kazimierza Wielkiego oraz 1-go Maja, a także wiaty autobusowe, przedszkole w Imielnicy czy nowe place zabaw. Zrobiliśmy milowy krok sprzedając działkę firmie CNH, która rozbuduje swój zakład i stworzymy w ten sposób nowe miejsca pracy. Nie zwalniamy tempa, dlatego inwestycje w tereny przemysłowe to pierwszy, ważny element projektu budżetu Płocka na 2016 rok. Są pieniądze na drugi i trzeci odcinek obwodnicy miasta, która połączy trasę mostową z terenami przemysłowymi wokół lotniska, na przemysłowym Kostrogaju i na końcu z ul. Długą i PKN Orlen. Przeznaczamy na ten cel ponad 52 mln zł. To najdroższa i najważniejsza inwestycja najbliższych lat, która stworzy nowy kręgosłup komunikacyjny miasta – podkreślił prezydent.

Najbliższe inwestycje, które czekają płocczan to: początek budowy wiślanych bulwarów, nowe przedszkola nr 15 i 3, dokończenie akwariów w ogrodzie zoologicznym, stadion Stoczniowca,Centrum Aktywizacji Seniora przy ul. Otolińskiej, koncepcja nowego stadionu im. Kazimierza Górskiego, budowa nowych parkingów (m.in. przy ul. Piaska, Dobrowolskiego, Chopina, Norwida, Zamenhoffa, Otolińskiej), przebudowa i budowa osiedlowych ulic (m.in. Borowickiej oraz przedłużenia ul. Na Skarpie) czy remont najbardziej wyeksploatowanych dróg, a także plac zabaw na Starym Mieście. W przyszłym roku miasto sięgnie również po środki unijne. Planowane inwestycje będą kosztowały 190 mln złotych, z czego środki unijne mają wynieść około 100 mln.

Kto za, a kto przeciwko

Następnie głos zabrał Tomasz Kominek, który krótko i konkretnie podsumował prace swego klubu. Przewodniczący klubu PSL mówił też o pieniądzach unijnych, jakie udało się pozyskać w mijającym roku miastu na remonty dróg, modernizację Małachowianki i inwestycje w służbie zdrowia. Nie ukrywał zadowolenia, że w projekcie przyszłorocznego budżetu znalazło się dużo inwestycji w dzielnicy Radziwie. – Jest mi ono szczególnie bliskie i mógłbym mówić o nim godzinami – zaznaczył.

Radny Michał Sosnowski cieszył się, że w budżecie na 2016 rok znalazło się więcej pieniędzy na sport. Podziękował za remont stadionu Stoczniowca. Nawiązał do remontu sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 17, co prawda remont nie znalazł się w omawianym budżecie, ale radny wyraził nadzieję, że może zostaną na ten cel wygospodarowane środki w 2018 roku. Zauważył także, że w nowym budżecie znalazło się więcej pieniędzy na ochronę miejsc pamięci narodowej. Generalnie, obydwaj radni PSL byli na tak, dla nowego budżetu miasta.

Następnie do głosu doszła radna Wioletta Kulpa, która już nie podzielała zachwytów kolegów z ratuszowych ław. Radna nie szczędziła gorzkich słów pod adresem prezydenta oraz partii rządzącej. – Brakuje długofalowej strategii rozwoju miasta.Trwa rozdawnictwo stanowisk kierowniczych kolesiom, bez wiedzy prezydenta nie można zatrudnić ani zwolnić nawet babci klozetowej – padały zarzuty. Następnie stwierdziła, że płocczanie są niezadowoleni z chaosu inwestycyjnego, który panuje w mieście. Radna wytknęła Nowakowskiemu, że obiecywał przejrzysty urząd, a tymczasem radnym opozycyjnym odmawia się informacji o wydatkach i wglądu w dokumenty. – Co chcecie ukryć? – pytała emocjonalnie podniesionym głosem przewodnicząca klubu PiS.

Zaznaczyła także, że dług Płocka pod koniec 2014 r. wynosił 312 mln zł, a na koniec 2018 planowane jest aż 568 mln zł. Następnie Wioletta Kulpa poddała do dyskusji wnioski do budżetu 2016 roku. Radna odczytała bardzo długą listę inwestycji, które proponują radni PiS. – Piszemy listy do św. Mikołaja i widzę, że radna taki list napisała – żartował w swojej wypowiedzi radny Artur Kras. – A dlaczego nie trzeci most i wielopoziomowe skrzyżowanie przy Stanisławówce? – kierował pytania do radnej.

Ponownie głos zabrał radny Sosnowski, który z kolei wypomniał Kulpie, jak przyklaskiwała byłemu prezydentowi Mirosławowi Milewskiemu, kiedy ten zatrudniał swoich kolegów. – Proszę także aby pani przestała gwiazdorzyć – powiedział, i podszedł do radnej, wręczając jej… snickersa. Później radna Kulpa wręczyła Sosnowskiemu batonika… twix. – Chciałabym, żebyśmy w przyszłym roku wspólnie podejmowali się działań dla dobra Płocka – odgryzła się w „słodki” sposób radnemu.

– Najbardziej z budżetu powinien być niezadowolony sam prezydent Nowakowski. Pewnie chciałby aby wszystkie inwestycje były zaczęte i ukończone, ale niestety nie ma do dyspozycji kilku miliardów złotych – podsumował dyskusję Wojciech Hetkowski. – Nie rozumiem także, dlaczego zawsze przy okazji dyskusji nad budżetem pojawiają się dramatyczne wystąpienia dotyczące zadłużenia. Dług jest koniecznością, a tymczasem opozycja bije na alarm, w dodatku nie proponując przy tym nic, co pozwoliłoby na zmniejszenie tego zadłużenia – tłumaczył radny SLD.

Na sam koniec obrad, radni głosowali nad uchwałami. Radni przegłosowali budżet na 2016 rok liczbą głosów 15 – PO, PSL, SLD do 10 – PiS.